Artystka rezydentka

Alena BAEVA
Skrzypaczka Alena Baeva jest uznawana za jedną z najbardziej fascynujących, wszechstronnych i charyzmatycznych solistek występujących obecnie na światowej scenie muzycznej. Jej kariera jako skrzypaczki o międzynarodowej renomie rozwija się w ostatnich latach w niezwykle szybkim tempie. W 73. sezonie JFO Baeva przyjęła rolę artystki rezydentki JFO i trzykrotnie wystąpi w Ostrawie.

 

Wraca Pani do Ostrawy, tym razem jako artystka rezydentka JFO. Co oznacza dla Pani ten powrót?

Bardzo się cieszę, że mogę ponownie zagrać w Ostrawie i tworzyć muzykę właśnie z tymi muzykami. Macie bowiem wspaniałą orkiestrę. Odkrycie w tym zespole takiego zaangażowania, dążenia do jak najwyższej jakości wykonania oraz ogromnej radości ze wspólnego muzykowania było dla mnie czymś naprawdę wyjątkowym. To dla mnie najważniejsze wartości. Dlatego zaproszenie do powrotu do Ostrawy w roli artystki rezydentki jest dla mnie zaszczytem. Możliwość dalszego rozwijania naszej relacji jest niezwykle cenna, ponieważ wcześniej bardzo często wyglądało to tak, że przyjeżdżałam, grałam jeden, dwa lub trzy koncerty i na tym wszystko się kończyło. Potem jechałam do kolejnej orkiestry. Oczywiście to również jest fascynujące, ale dopiero gdy pracujemy razem przez dłuższy czas, możemy naprawdę głębiej odkryć, co jesteśmy w stanie wspólnie osiągnąć. Bardzo na to czekam.

Czy pamięta Pani swój pierwszy koncert z Filharmonią Janáčka?

Tak.

Jakie wrażenie zrobiły wtedy na Pani orkiestra i publiczność?

Byłam nimi naprawdę zafascynowana. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Nie przypuszczałam, że poziom wykonania będzie aż tak wysoki, a publiczność tak świadoma i spragniona muzyki. Oczywiście wymaga to wielu, wielu lat budowania relacji między orkiestrą a publicznością, a więc z pewnością przemyślanej dramaturgii i prawdziwej troski o każdy szczegół. Chodzi na przykład o to, jak stworzyć program, który będzie jednocześnie edukacyjny i atrakcyjny, pozwalając odkrywać wszystkie oblicza, jakie muzyka może zaoferować słuchaczom. Widać, że za kulisami wykonano ogromną pracę, ponieważ efekt jest naprawdę imponujący.

Czy kiedy gra Pani z orkiestrą, którą dobrze zna, zmienia się Pani podejście do interpretacji? Czy daje to większą swobodę, czy raczej wiąże się z większą odpowiedzialnością?

Zawsze wiąże się to z odpowiedzialnością. Oczywiście. Ale jednocześnie daje też większą swobodę. To jak rozmowa ze starym, dobrym przyjacielem. Z niektórymi ludźmi rozmawia się bardzo łatwo i przyjemnie. Możemy rozmawiać właściwie o wszystkim – o głębokich tematach i bardzo osobistych sprawach. Ale rozmowa ze starym przyjacielem jest czymś jeszcze innym. Ma w sobie tak wiele warstw. Podobnie jest ze wszystkimi utworami, które wykonujemy wspólnie z Filharmonią Janáčka. One również stopniowo kształtują naszą relację. I jestem za to bardzo, bardzo wdzięczna. Graliśmy razem Bélę Bartóka, jego II Koncert skrzypcowy z dyrygentem Dmitrijem Jurovskim, a następnie Johannesa Brahmsa z Lionelem Bringuierem. To było wspaniałe i pozostaje częścią naszej relacji. Teraz bardzo cieszę się na powrót, kiedy będziemy mogli nawiązać do wcześniejszych doświadczeń i rozpocząć próby nad nowym dziełem.

W Ostrawie powstaje nowa sala koncertowa. Co Pani zdaniem powinno stanowić jej istotę, aby stworzyć idealne środowisko dla muzyki?

To piękne pytanie. Myślę, że w Ostrawie to, co najważniejsze, czyli samo sedno, istniało już wiele lat temu, jeszcze zanim pojawiła się wizja nowej sali. Są nim ludzie, którzy tworzą wspaniały zespół. Z jednej strony są to muzycy grający w orkiestrze, a z drugiej ludzie, którzy przychodzą na koncerty. Wszystko to jest już bardzo dobrze rozwinięte i więcej niż gotowe, aby wypełnić nową przestrzeń i tchnąć w nią życie. Jestem niezwykle podekscytowana, że być może już wkrótce zobaczę efekt. Czekam na to od kilku lat.

 

W poprzednich latach w roli artystów rezydentów Filharmonii Janáčka w Ostrawie występowali Lukáš Vondráček, Federico Colli i Johannes Moser.

Soubory ke stažení